Życie z długim COVID, 1 rok później

Moje doświadczenie z COVID-19 rozpoczęło się 9 marca 2020 r. Zazwyczaj czułem się niezdrowy, ale miałem okazję odwiedzić pracę. Tak więc tego ranka wstałem, ubrałem się i wyszedłem za drzwi.

(* 1 *)ilustracja kobiety noszącej maskę

Złapałem autobus prosto do obiektu społeczności. Ze wszystkich stron graniczyły ze mną osoby korzystające ze swoich telefonów, rozmawiające, a także zwracające uwagę na piosenki za pomocą słuchawek. Nikt nie zakładał maski, a także nikt dosłownie się nie oddalał.

Początkowa blokada jeszcze się nie odbyła, a jedyną wskazówką, jaką osoby faktycznie uzyskały, aby uniknąć rozprzestrzeniania się zupełnie nowego koronawirusa, było czyszczenie rąk przez 20 sekund za każdym razem. Poza tym życie toczyło się normalnie.

Zmęczony wyszedłem z autobusu i skierowałem się do ruchliwego centrum handlowego, gdzie zebrałem się z kolegami. Niewiele rozmawialiśmy. Ktoś zapytał dokładnie, jak się czuję, a kiedy stwierdziłem, że nie czułem się tak dobrze, stwierdzili: „Lepiej nie być koronawirusem!” Wszyscy się zachichotaliśmy.

Początkowym zadaniem tego dnia była strefa ucieczki. W miejscu, w którym odbywała się funkcja, moja grupa paplała wokół mnie o dniu z góry. Próbowałem się skoncentrować, ale moja głowa naprawdę pływała. Zastanawiam się, czy w okolicy było równie ciepło, czy po prostu się martwiłam.

Gdy pracownik wyjaśnił dokładnie, jak działa strefa ucieczki, naprawdę poczułem falę ciepła, mdłości, a także zawrotów głowy. Zanim zorientowałem się, co robię, wstałem i stwierdziłem, że muszę iść. Naprawdę nie wiedziałem, czy najprawdopodobniej zblednę, czy zwymiotuję, ale zrozumiałem, że muszę tam odejść.

Pożegnałem się i odszedłem. Na zewnątrz powietrze było chłodne, co było ulgą. Ale niezależnie od tego, że tam stoję i czekam na taksówkę bez warstwy, naprawdę nie ostygłem.

W domu upadłem na łóżko i zobaczyłem film, który oderwał mój umysł od punktów widzenia. Zacząłem naprawdę czuć się trochę o wiele lepiej, a także założyłem, że prawdopodobnie na pewno będę miał po prostu „zabawne pięć minut”. Ale po tym, kilka dni później, nadal byłam zmęczona, nadal źle się czułam, nadal miałam migreny, stany gorączkowe i niestrawność. Nie minęło dużo czasu, zanim mój towarzysz dostał dokładnie tej samej dolegliwości.

Wczesne standardy naprawdę nie sugerowały egzaminu

Sprawdziłem moje objawy w porównaniu z wykazem objawów COVID-19 National Health Service (NHS) – które w tamtym czasie były kaszlem, brakiem oddechu, a także ciągłą wysoką temperaturą – i naprawdę poczułem ulgę, że naprawdę nie miał żadnego z nich.

Po tym, standardy miały być oceniane tylko wtedy, gdybyś miał te znaki. Założyłem więc, że muszę mieć coś innego.

Wciąż jednak – ta infekcja nie była taka, jakiej ludzie doświadczali wcześniej. Znaki powtarzały się falami, nasilając się, a potem ponownie powracały. Nie przypominało to wcale chłodu, a jego niekongruencja nie przypominała moich wcześniejszych doświadczeń z grypą.

Po tygodniu moja towarzyszka i ja zaczęliśmy naprawdę czuć się znacznie lepiej. Ale potem, bardzo szybko, moje znaki zaczęły się ponownie odnajdywać.

Najbardziej niszczycielskie wyczerpanie, jakie kiedykolwiek miałem

Po pierwsze, zacząłem naprawdę czuć się typowo słaby. Potem miałem zawroty głowy, a także okresowy dyskomfort w uszach. Założyłem, że muszę mieć infekcję ucha połączoną z infekcją sezonową, a mój lekarz naprawdę czuł dokładnie to samo. Radziła, żebym to przeczekał.

W międzyczasie Wielka Brytania pogrążyła się w chaosie. Panika- zakupy, ograniczenia w podróżowaniu, a także wstępna blokada w całym kraju. Rozpocząłem zupełnie nową pracę w domu, ustawiając się z niezdrowym doznaniem w nadziei, że ostatecznie zniknie.

Ale tak naprawdę nie – pogorszyło się. W ciągu następnych 3 miesięcy odczuwałem dyskomfort w gardle i gruczołach, migreny migrenowe, które wydzielały się po bokach twarzy, mdłości i problemy żołądkowo-jelitowe, małe czerwone miejsca na ramionach, silne zmęczenie, a także całkowity brak zdolności do treningu.

Nawet próba chodzenia na krótkie spacery w dni, kiedy naprawdę czułam się dobrze, z pewnością wylądowałaby z powrotem w łóżku, cierpiąc przez cały czas, przez kilka dni.

W czerwcu 2020 r. zainwestowałem tydzień całkowicie przykuty do łóżka przez najbardziej niszczycielskie wyczerpanie, jakie kiedykolwiek miałem. Samo mycie zębów było męczące. Musiałam usiąść, żeby wziąć prysznic, a będąc na nogach, cena mojego serca z pewnością osiągnęłaby 100 uderzeń na minutę. Wyglądało na to, że byłam pod mocnym, obciążonym okryciem, a także bolała moja pierś.

Teraz zdaję sobie sprawę, że osoby z długim COVID mogą wywołać zapalenie mięśnia sercowego, co mogło być przyczyną. W tej chwili jednak rozpoznałem tylko to, że się boję.

Ludzie mogą to przejrzeć, a także zadać sobie pytanie, w jaki sposób doprowadziłem do funkcjonowania. Ale nie wiem, co na pewno bym ze sobą zrobiła, gdybym nie mogła. Naprawdę nie doświadczyłem ponadczasowej, długiej „mgły mózgowej” COVID, więc nadal mogę dość jasno założyć. Praca dostarczała pewnego rodzaju zakłócenia od tego, co się działo. To było coś, co mogłem zrobić, także jeśli nie mogłem zrobić nic innego.

W końcu zacząłem myśleć, że nie miałem po prostu sezonowej infekcji w marcu 2020 roku.

Odkryłem system wsparcia on-line dla długiego COVID, a także odkryłem kilka innych osób z opowieściami takimi jak moja. Wreszcie otrzymałem odpowiedź wraz z nadzieją. Wokół były osoby, które dokonywały całkowitego uzdrowienia z tej dolegliwości.

Jednak nie miałem innego sposobu, aby potwierdzić lekarzowi, że z pewnością kiedykolwiek wcześniej miałem COVID-19. Badania na przeciwciała nie są stale godne zaufania. Wszystko, co miałem – a także wszystko, co jeszcze mam – to lista kontrolna znaków. Tak więc, poza regularnymi badaniami krwi, nie uzyskałem pomocy klinicznej.

Postęp, a także czynniki, aby być pewnym siebie

Ponieważ większość kosztów w 2020 roku wbudowała mój dom, niezdolny do wyjścia na zewnątrz z powodu 6 podróży schodów, które rozdzieliły mnie i tak dalej od świata, zrobiłem dużo rozwoju.

Na przykład odkryłem, że przestrzeganie planu diety o obniżonej zawartości histaminy znacznie zmniejsza moje objawy, w szczególności migreny i problemy żołądkowo-jelitowe.

Po kilku miesiącach trzymania się tego, ja również zacząłem dostrzegać stałą poprawę w moim wyczerpaniu. Nie wiem, czy plan żywieniowy jest rozliczalny, czy po prostu potrzebowałem czasu. Tak czy inaczej, jestem szczęśliwy.

Nie tak dawno musiałem przeznaczyć energię, którą wykorzystałem w wyznaczonym dniu – na przygotowanie, posprzątanie, prysznic – aby uniknąć regresji. Teraz mam high-end, że nie muszę się nad tym zastanawiać.

I to absolutnie luksus. Osoby, które nie doznały uporczywego wyczerpania, nie zdają sobie sprawy z dużej swobody, jaką daje możliwość wykonywania standardowych, codziennych prac bez stresu związanego z karą za to później – możliwości samodzielnego robienia punktów, zamiast odpoczywania ktoś inny.

Być może nie wrócę do normalności, ale jestem przekonany, że na pewno zdobędę wystarczająco blisko. Z dodatkowymi badaniami i pomocą, naprawdę mam nadzieję, że z długim COVIDem również przybędzie.

Aby uzyskać aktualizacje na żywo dotyczące najnowszych wzrostów związanych z unikalnym koronawirusem, a także COVID-19, przejdź tutaj.