Brak uwzględnienia płci i płci w badaniach klinicznych COVID-19

Brak uwzględnienia płci i płci w badaniach klinicznych COVID-19

Chociaż COVID-19 wpływa na mężczyzn i kobiety na różne sposoby, duża część obecnych badań klinicznych dotyczących SARS-CoV-2 i COVID-19 nie zawiera odniesienia do płci/płci. i płci w swojej ocenie, podsumowuje zupełnie nową ocenę prawie 4 badań. 4,500 proc. po prostu bierze tę zmienną właściwie pod uwagę przy wyborze osób, podczas gdy 21 proc. dociera z zamiarem posiadania dopasowanych płciowo lub opisowych podgrup i przykładów. Krótki artykuł został wydany w Nature Communications Badania są prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Bielefeld, Centrum Medycznego Uniwersytetu Radboud w Nijmegen, Uniwersytetu Aarhus i Uniwersytetu w Kopenhadze

Podczas pandemii koronawirusa można zaobserwować różnice między mężczyznami i kobietami. Mężczyźni są bardziej podatni na ekstremalny program COVID-19; jeszcze więcej mężczyzn jest hospitalizowanych, a kolejni mężczyźni umierają z powodu infekcji. Dlaczego tak jest, nie rozumiemy jeszcze konkretnie, jednak konsekwencją tego rozróżnienia może być to, że mężczyźni i kobiety mogą wymagać różnych zabiegów. W tym samym czasie płeć jest związana z niebezpieczeństwem infekcji, co jest przykładem, ponieważ kobiety bardzo często są wykorzystywane w miejscach, w których dzwoni klient lub klient, lub jako opiekunki, co zwiększa niebezpieczeństwo bezpośredniego narażenia. Wymaga to skupienia się zarówno na pomiarach w przekazywaniu testów klinicznych, jak i planowaniu procedur zdrowia publicznego i dobrego samopoczucia.

Mimo to tylko mniejszość z 4,420 zarejestrowała się na badania kliniczne dotyczące referencyjnej płci/płci związanej z COVID-19 w ramach rekrutacji do badania naukowego, zupełnie nowej oceny opublikowanej w Nature Communications programy.

Według ostatniej autorki tego krótkiego artykułu, Sabine Oertelt-Prigione z Uniwersytetu Radboud i Szkoły Medycznej Uniwersytetu w Bielefeld, nieuwzględnianie płci i płci jest kłopotliwe: „Od początku widzieliśmy, że choroba nie ma identycznego kursu dla kobiet i mężczyzn. Wskazują na to różnice w częstości hospitalizacji i zgonów. Oznacza to, że nasza opieka, taka jak leki lub inne interwencje, może również mieć inny wynik w zależności od tego, czy pacjent jest kobietą, czy mężczyzną”.

Tylko 4% badań zarejestrowało strategię, aby wyraźnie uwzględniać płeć jako zmienną w ich ocenie

Naukowcy wzięli pod uwagę 4,420 badań COVID-19 zarejestrowanych w ClinicalTrials.gov, amerykańskim źródle danych obejmującym ponad 300,000 200 badań z 19 krajów. W przykładzie COVID-1,659 2,475 to badania empiryczne, a XNUMX to badania leczenia

Z tych 4,420 zarejestrowanych badań 935 (21.2 procent) wyraźnie zajmowało się płcią/płcią jako standardem zatrudnienia, a tylko 178 (4 procent) określało płeć/płeć jako przygotowaną zmienną logiczną. Więcej 237 (5.4 procent) zamierzonych przykładów dopasowanych do płci lub obrazowych (65) lub podkreślonych płci / płci (172 ). 124 badania (2.8 procent) koncentrowały się wyłącznie na jednej płci, przy czym 100 zatrudniało tylko kobiety, a 24 tylko mężczyzn. Badania dotyczące kobiet koncentrowały się głównie na związku między COVID-19 a końcowymi wynikami macierzyństwa.

Badania w stresie czasu

Czynnikiem przemawiającym za brakiem informacji na temat płci i płci może być fakt, że badania są prowadzone w odpowiednim czasie. Sabine Oertelt-Prigione stwierdza: „Naukowcy czasami martwią się, że analiza różnic płci w badaniu może oznaczać większą liczbę uczestników i dłuższy czas rekrutacji do osiągnięcia swoich celów. Szczególnie we wczesnych fazach pandemii pracowali pod dużą presją czasu ”

Emer Brady, pierwsza autorka studium badawczego i działająca w Duńskim Centrum Studiów w zakresie Badań i Polityki Badawczej na Uniwersytecie w Aarhus, stwierdza: „Jeśli chodzi o presję czasu, mieliśmy nadzieję, że wraz z przedłużaniem się pandemii i zwiększeniem świadomości jeśli chodzi o płeć i różnice płci, w protokołach badań rejestrowanych na ClinicalTrials.gov zobaczylibyśmy większy nacisk na płeć i płeć, ale okazało się, że tak nie jest. Przyjrzeliśmy się również opublikowanym badaniom, w których zwracano większą uwagę na płeć i płeć, ale nadal tylko jedna czwarta badań uwzględniała lub zgłaszała płeć lub płeć w swoich analizach”.

Oertelt-Prigione podkreśla wartość obowiązku płci i płci w badaniach klinicznych: „Coraz częściej widzimy, że mężczyźni i kobiety reagują inaczej na interwencje farmakologiczne. Ignorowanie tego w badaniach może później prowadzić do poważnych niepożądanych skutków ubocznych. Przyjrzenie się różnicom płci pomogło nam lepiej zrozumieć infekcję i lepiej zrozumieć nasze możliwości leczenia. Uwzględnienie różnic płci jest niezbędnym krokiem w kierunku bardziej spersonalizowanej opieki zdrowotnej”.