„To otchłań”: rodzice utknęli między dwoma światami COVID, gdy małe dzieci pozostają nieszczepione

Gdy świat wraca do normy, w pełni zaszczepieni rodzice czują się pozostawieni w tyle ze swoimi małymi dziećmi, które nie są chronione przed koronawirusem.

Ilustracja Veronica Bravo, "Detonic.shop"

Uścisk Daniela Horowitza zacieśnił się wokół dłoni jego dzieci, gdy z przerażeniem patrzył na morze ludzi. Nikt nie nosił maski.

Strona internetowa parku rozrywki podała, że ​​wszyscy niezaszczepieni goście muszą nosić zasłony na twarz, ale 42-letni ojciec szybko zorientował się, że te zasady nie są egzekwowane. 

Nie było to lato bezpieczne, zdystansowane społecznie, jakie miał na myśli Horowitz.

Chociaż tata z Wilmington w stanie Delaware jest w pełni zaszczepiony, jego 8-letnia córka Emily i 4-letni syn Adam wciąż nie są chronieni. Horowitz był podekscytowany, że może dać im lato, które stracili w zeszłym roku, ale mówi, że brak szacunku dla niezaszczepionych dzieci naraża je na ryzyko.

Rodzinny portret Daniela Horowitza z żoną Daną Horowitz, córką Emily i synem Adamem 5 maja 2020 r. zrobiony przez odległego społecznie fotografa.

„Wydaje się, że podczas tworzenia tych przepisów nie biorą pod uwagę dzieci zbytnio” – powiedział. „Chcemy, aby nasze dzieci robiły zabawne rzeczy, ale chcemy, żeby było to dla nich bezpieczniejsze”.

Gdy kraj wraca do miejsca, w którym się skończył, w pełni zaszczepieni rodzice czują się pozostawieni w tyle, a ich dzieci nie są zaszczepione i nie są chronione przed koronawirusem. 

Badania wykazały, że dzieci są mniej podatne na zarażenie i rozwój ciężkiej choroby spowodowanej COVID-19, ale badania te przeprowadzono podczas maskowania i dystansowania społecznego, a kraj ten miał solidne testy. Niektórzy rodzice uważają, że Centra Kontroli i Ochrony Chorób powinny oferować bardziej szczegółowe wskazówki dotyczące poruszania się po nowej normie za pomocą ich nieszczepione dzieci.

„Trudno podjąć działania, gdy informacje są tak mgliste” – powiedziała Tawny Ochoa, 41-letnia matka z Whittier w Kalifornii. „Po prostu unosisz się w powietrzu, wisząc w otchłani”.

Dzieci zakażone wirusem są bardziej narażone na bezobjawowe niż dorośli zakażeni, co utrudnia zbieranie informacji na transmisję. Ale z niewielkiej ilości danych, które istnieją, eksperci ds. Zdrowia twierdzą, że najlepszym sposobem ochrony dziecka przed COVID-19 jest zaszczepienie się rodziców. 

Według American Academy of Pediatrics ponad 4 miliony dzieci uzyskało pozytywny wynik testu na COVID-19 w USA. Dzieci stanowią 2.2% wszystkich hospitalizacji związanych z COVID-19 i 07% wszystkich zgonów. 

Od początku pandemii ponad 4,000 dzieci było hospitalizowanych z powodu wieloukładowego zespołu zapalnego – rzadki, ale niebezpieczny stan związany z COVID-19, który powoduje stan zapalny różnych części ciała.

Chociaż prawdopodobieństwo zgonu dzieci z powodu COVID-19 jest mniejsze w porównaniu z dorosłymi, jest on bardziej śmiertelny niż inne choroby pediatryczne, zgodnie z danymi przedstawionymi w ostatnim Sympozjum Johnsa Hopkinsa.

Dzieci poniżej 12 roku życia wiedzą o szczepionce COVID, mimo że nie mogą jej dostać. Dzieci poniżej 12 roku życia, które nie mogą być zaszczepione, mogą wiedzieć więcej, niż myślisz o COVID-19 i szczepionce.Alia Wong, USA DZIŚ

Więcej dzieci jest hospitalizowanych z powodu grypy w normalnym sezonie grypowym niż COVID-19, z 32 do 92 hospitalizacjami na 100,000 22 przypadków grypy w porównaniu z XNUMX hospitalizacjami na 100,00 przypadków COVID. Jednak zgonów z powodu grypy jest mniej. Normalny sezon grypowy ma około 110 do 192 zgonów z powodu grypy u dzieci, podczas gdy ponad 300 dzieci zmarło z powodu COVID-19.

„Młode, zdrowe dzieci nie powinny umierać” – powiedziała dyrektor CDC dr Rochelle Walensky podczas sympozjum 30 czerwca.

Dane z ponownie otwartych szkół w latach 2020-21 sugerują, że dzieci nie rozprzestrzeniały oryginalnego koronawirusa. Więcej infekcji śledzonych w szkołach było przekazywanych między dorosłymi. Jednak gdy szkoły przestrzegały ścisłych praktyk łagodzących, takich jak konsekwentne noszenie masek i dystansowanie się, transmisja była znikoma, jak wykazało kilka badań.

Półkolonie, płacenie nastolatkom za naukę: Szkoła letnia wygląda inaczej. Czy to pomoże dzieciom nadrobić zaległości?

„Na podstawie dostępnych danych osobiste uczenie się w szkołach nie było związane ze znaczną transmisją w społeczności” – zauważono w szeroko cytowanym badaniu CDC z 19 marca. „Znaczna wtórna transmisja COVID-19 może i występuje w warunkach szkolnych podczas zapobiegania strategie nie są wdrażane i przestrzegane” – ostrzega badanie.

Według CDC infekcje u dzieci częściej wynikały z bliskiego kontaktu z innymi osobami z COVID-19, w tym z uczestnictwa w zebraniach i odwiedzania domów.

CDC opublikowało w piątek wskazówki, które zniosły wytyczne dotyczące maskowania w pomieszczeniach dla w pełni zaszczepionych nauczycieli i uczniów w szkole. Agencja wezwała szkoły do ​​pełnego ponownego otwarcia jesienią „niezależnie od tego, czy można wdrożyć wszystkie strategie prewencyjne”, nazywając powrót do osobistego uczenia się „priorytetem”. Według CDC maski powinny być nadal noszone w pomieszczeniach przez wszystkie osoby powyżej 2 roku życia, które nie są w pełni zaszczepione.

Mając to wszystko na uwadze, rodziny wciąż muszą rozważyć, jaki poziom ryzyka są w stanie tolerować, powiedziała Amanda Simanek, profesor epidemiologii na Uniwersytecie Wisconsin-Milwaukee.

„Jesteśmy w okresie pand-exit – to otchłań” – powiedziała Simanek, matka dwójki dzieci, w tym jednego, które ma 12 lat i jest w pełni zaszczepione oraz dwójki młodszych dzieci, które nie kwalifikują się jeszcze do szczepionki. 

Ludzie codziennie ważą ryzyko niezwiązane z COVID-19, nawet jeśli nie zawsze są tego świadomi – kiedy rodzic wysyła dziecko do szkoły, pozwala mu wspinać się na drzewo, zostawia je pod opieką opiekunki lub wozi je w dowolne miejsce. samochód. 

„Istnieje ryzyko związane z przebywaniem w samochodzie, ale większość z nas nie martwi się tym na co dzień, ponieważ zaakceptowaliśmy to ryzyko jako część ceny dotarcia tam, gdzie chcemy” – powiedział Lynn Bufka , starszy dyrektor ds. transformacji i jakości praktyki w Amerykańskim Towarzystwie Psychologicznym.

Badania pokazują, że czynniki poznawcze, emocjonalne i hormonalne mogą wpływać na to, jak dana osoba podejmuje decyzje wiążące się z ryzykiem. Do ryzyka podchodzi się i toleruje się inaczej, w zależności od czynników biologicznych i doświadczeń życiowych. W przypadku COVID-19 ma na to również wpływ zdrowie rodziny i sposób, w jaki dorośli oceniają napięcie między bezpieczeństwem fizycznym a zdrowiem psychicznym.

Rodzina z obniżoną odpornością może być mniej tolerancyjna na ryzyko niż taka, która go nie toleruje. Rodzina, która straciła kogoś z powodu COVID-19, może być bardziej ostrożna niż ta, która nie została osobiście dotknięta przez wirusa. I odwrotnie, rodzina bardziej zaniepokojona skutkami izolacji małego dziecka niż zarażeniem się COVID-19 może zdecydować się na zajęcia niosące pewne ryzyko wirusa narażenie.

Problem polega na tym, że ludzie chcą prostych odpowiedzi czarno-białych, powiedział profesor psychologii i neuronauki Jay Van Bavel z New York University. Walczą o zważenie prawdopodobieństw. Niestety, COVID-19 przedstawia zbyt wiele zmiennych, powiedział. 

Chociaż rozsądne jest zrównoważenie ryzyka związanego z COVID-19, nie ma sposobu na ich całkowite wyeliminowanie, powiedział Bufka.

– Nie ma idealnej decyzji – powiedziała. „Wszyscy żyjemy w świecie, w którym zawsze będą podejmowane decyzje wiążące się z ryzykiem”.

Na decyzję o podjęciu tego ryzyka może mieć również wpływ wysoce zakaźny wariant Delta, który został zgłoszony u dzieci i szybko rozprzestrzenia się w USA

CDC twierdzi, że wariant Delta, po raz pierwszy zidentyfikowany w Indiach, jest obecnie dominującym szczepem w Stanach Zjednoczonych, stanowiącym ponad połowę wszystkich nowych infekcji. W niektórych rejonach kraju, takich jak Środkowy Zachód i górne stany górskie, liczba ta jest bliższa 80%, powiedział Walensky na konferencji prasowej w zeszłym tygodniu.

Podczas gdy badania pokazują, że zaszczepieni ludzie są bezpieczni przed odmianą Delta, eksperci ds. Zdrowia twierdzą, że szczep ten jest wysoce przenośny wśród osób częściowo zaszczepionych i nieszczepionych, co naraża młodsze dzieci na infekcję.  

30 czerwca Texas Children's Hospital zgłosił kilka pierwszych infekcji pediatrycznych w kraju – wszystkie wystąpiły u dzieci poniżej 12 roku życia. Chociaż jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy wariant Delta powoduje cięższą chorobę u dzieci, eksperci twierdzą, że jest to oczywiste, że powoduje więcej infekcji objawowych.

„Ponieważ jest to najbardziej zaraźliwy wariant do tej pory, w oparciu o wszystkie dane, które do tej pory zgromadziliśmy, spodziewamy się szybszego przenoszenia tego wirusa z dorosłych i nastolatków na dzieci” – powiedział. Dr James Versalovic, naczelny patolog i tymczasowy pediatra naczelny w Texas Children's Hospital.  

Dlatego eksperci ds. zdrowia wzywają dorosłych i młodzież do zaszczepienia się, nie tylko po to, by uchronić się przed wariantem, ale także by chronić młodsze dzieci w gospodarstwie domowym. Badania wykazały, że dzieci są bardziej narażone na zarażenie się koronawirusem od dorosłych i nastolatków niż od innych dzieci. 

42-letni Daniel Horowitz w Citizens Bank Park w Filadelfii 4 kwietnia ze swoim synem 4-letnim Adamem i 8-letnią córką Emily.

„Chociaż jest całkiem jasne, że młodsze dzieci były znacznie mniej podatne na zarażenie wirusem, z którym mieliśmy do czynienia rok temu, warianty, które pojawiły się od tego czasu, z pewnością mogą powodować epidemie w szkołach” – powiedział William Hanage, profesor epidemiologii w Harvard TH Chan School of Public Health.

Po pełnym zaszczepieniu Versalovic powiedział, że rodzice mogą chronić swoje dzieci poprzez noszenie masek i praktykowanie dystansu społecznego, gdy nie jest znany status szczepień pobliskich dorosłych lub nastolatków.

Podkreśla znaczenie dystansu społecznego i higieny rąk dla rodziców dzieci zbyt małych, by nosić maski.

„To trudna wiadomość dla rodziców, ale tego lata będziemy musieli być szczególnie ostrożni” – powiedział Versalovic.

W międzyczasie naukowcy podwajają swoje wysiłki, aby zakończyć badania kliniczne, aby Agencja ds. Żywności i Leków mogła jak najszybciej zatwierdzić szczepionkę COVID-19 dla młodszych dzieci.

Texas Children's Hospital nawiązał współpracę z twórcami szczepionek Pfizer i Moderna, aby połączyć badania fazy 2 i 3, przyspieszając proces w miesiącach letnich, aby przesłać dane do wczesnej jesieni.

„Na początku przyszłego roku szkolnego mamy nadzieję uzyskać zezwolenie na awaryjne zastosowanie tych szczepionek przeciw COVID u dzieci poniżej 12 roku życia do wczesnej do połowy jesieni” – powiedział Versalovic. „To pozostaje najwyższym priorytetem, a teraz stało się pilne dzięki szybkiemu rozprzestrzenianiu się wariantu Delta”.

Śledź Adriannę Rodriguez na Twitterze: @AdriannaUSAT. 

Ochrona zdrowia i bezpieczeństwa pacjentów w USA DZIŚ jest możliwa częściowo dzięki dotacji z Fundacji Masimo na rzecz etyki, innowacji i konkurencji w służbie zdrowia. Fundacja Masimo nie zapewnia wkładu redakcyjnego.