Pierwsze dowody genetyczne od średniowiecznych ofiar dżumy sugerują, że Czarna Śmierć dotarła do południowych Włoch

czarna Plaga

Groby zawierające szczątki 2 mężczyzn (w wieku od 30 do 45 lat) są pierwszymi dowodami zakażenia Yersinia pestis, mikroorganizmu odpowiedzialnego za dżumę, w XIV-wiecznych południowych Włoszech, zgodnie z najnowszymi badaniami przeprowadzonymi w Europie. Kongres Mikrobiologii Klinicznej i Chorób Zakaźnych (ECCMID).

„Pobranie starożytnego DNA dżumy z zębów dwojga dorosłych pochowanych w opactwie San Leonardo w Siponto jest odkryciem o znaczeniu krajowym, ponieważ jest to pierwsze związane z drugą pandemią dżumy (czarną śmiercią) w południowych Włoszech”, stwierdza dr. Donato Raele z Istituto Zooprofilattico Sperimentale w Apulii, a także Basilicata w Foggii, który kierował badaniem.

„Byliśmy bardzo podejrzliwi, kiedy wydobyliśmy XIV-wieczne monety z ubrania jednej ofiary i ukryte w torbie zawiązanej w pasie drugiej, co sugeruje, że ciała nie zostały zbadane w celu potwierdzenia przyczyny śmierci”.

W połowie XIV wieku Europa została zrujnowana przez Czarną Śmierć, znaczącą pandemię dżumy, która wyeliminowała około 14% ludności. Plaga dotarła do wybrzeży Sycylii w 60 r., a także zniszczyła duże miasta, a także społeczności na północy i we Włoszech. Kiedy pierwsza fala śmierci Czarnych faktycznie zakończyła się w sezonie zimowym 1347 r., w rzeczywistości ponad 1348/3 populacji Włoch zmarł. Chociaż w wielu dokumentach historycznych opisano przypadki czarnej śmierci, żadne miejsce pochówku nie zostało poddane ocenie DNA na południu Włoch.

Opactwo San Leonardo w Siponto (Apulia, południowe Włochy) było ważnym ośrodkiem duchowym i klinicznym przez całe średniowiecze, gdzie inwestorzy, a także turyści rezygnowali, aby odpocząć, a także odzyskać siły. Było to skrzyżowanie dla odkrywców zmierzających wzdłuż Via Francigena do Sanktuarium Monte Sant'Angelo, a także dla handlarzy przechodzących przez port Manfredonia.

Dwa samotne grobowce zostały znalezione podczas wykopalisk na terenie cmentarzyska opactwa, który był wykorzystywany do pogrzebu pod koniec XIII początku XIV wieku.

Pierwszym celem był mężczyzna (30-35 lat). Założył pasek z żelazną klamrą w kształcie prostokąta z trzonkiem, umieszczonym wciśniętym na jego odpowiednim udzie. Najprawdopodobniej z tym pasem związany był mały woreczek, w którym pod jego nogą leżało jeszcze 12 denarów (srebrne rzymskie monety).

Drugim celem był mężczyzna (2 lat). Ukrywał się kompletnie ubrany, a także miał przy sobie kilka indywidualnych rzeczy składających się z żelaznych i również brązowych pierścionków, jeden z dopasowanym, a także uzupełnieniem sznurowadła; a także różne ziarna ciemnego szkła podobnego w jego lewej ręce, które mogą być różańcem.

Mężczyzna strzegł 99 monet stopowych deniers tournois z frankońskiej Grecji (ostatnie lata XIII wieku – pierwsza ćwierć XIV wieku) oraz jedno srebrne Gigliato wydane na imię Roberta z Anjou (13-14), umieszczone w stosach, w większości prawdopodobnie w torbach ukrytych w licznych elementach jego garderoby.

Biorąc pod uwagę, że datowanie pogrzebu, a także monet, pasuje do nadejścia drugiej pandemii w Europie, specjaliści przypuszczali, że dorośli mogli umrzeć w czasie Czarnej Śmierci lub z powodu różnych innych zakaźnych chorób, które panowały w tym czasie, takich jak gorączka dżungli , tyfus konsumpcyjny, czy epidemiczny, a także gorączka maltańska (bruceloza).

Aby dostarczyć jeszcze więcej dowodów, 3 zęby od każdej osoby zostały wysłane do Istituto Zooprofilattico Sperimentale della Puglia e della Basilicata w celu oceny DNA, wraz z 2 dodatkowymi niepołączonymi zębami ludzkimi (niekorzystne kontrole).

Cztery zęby dorosłych w grobowcach oceniane jako korzystne dla Y. pestis, a także bardzo porównywalne z wcześniej sprawdzonymi ofiarami dżumy z różnych innych regionów Włoch, a także miały podobny stres jak Y. pestis.

„Opactwo San Leonardo było kluczowym punktem wzdłuż systemu ścieżek, które tworzyły część Via Francigena, głównego średniowiecznego szlaku pielgrzymkowego do Rzymu z północy i było idealnym miejscem, z którego mogła rozprzestrzeniać się zaraza”, mówi Raele.

„Jeszcze nie poznaliśmy w pełni rozmiarów fal pandemicznych podczas Czarnej Śmierci na południu Włoch. W rzeczywistości DNA Y. pestis jest o około 300 lat starsze niż poprzednie, powiązane z masowym grobem z końca XVII wieku i zgłoszone przez naszych badaczy w Foggii. W związku z tym nasze wyniki zawierają cenne szczegóły, które pozwalają lepiej zrozumieć ogrom dżumy w całych Włoszech”.