5-latek przechodzi operację ratującą życie w celu usunięcia masywnego narośla na twarzy, szyi

Dziewczynka urodziła się z malformacją naczyniową głowy i szyi, która szybko się powiększała

By Aleksandria Hein |

  • Facebook
  • Twitter
  • Flipboard
  • Komentarze

Pięciolatka z Etiopii, która w zeszłym miesiącu przeszła 5-godzinną operację w Nowym Jorku, łatwiej oddycha po tym, jak lekarze usunęli zagrażający życiu narośl z jej twarzy i szyi. Nagalem Alafa, którego sprawę zajęli się dr Teresa O i dr Milton Waner w szpitalu Lenox Hill, był zagrożony uduszeniem lub głodem z powodu niemożności przełknięcia, jeśli guz nie został usunięty. 

Według Northwell Health dziewczynce groziło wykrwawienie w przypadku nawet małego skaleczenia lub upadku na placu zabaw. Nagalem urodziła się z malformacją naczyniową w okolicy głowy i szyi, która szybko się powiększała od urodzenia. 

Nagalem, na zdjęciu na lewo przed operacją i tuż po konferencji prasowej, która odbyła się po niej, groziła uduszeniem lub głodem z powodu wzrostu.

W skali od 1 do 10 Waner opisał przypadek jako „około 12”.

„Ten rodzaj operacji jest bardzo, bardzo trudny, bardzo niebezpieczny i na pewno zagrażający życiu” – powiedział na konferencji prasowej po udanej operacji. 

Wyjaśnił, że narośl przylegała do kości szczęki dziewczynki, a ze względu na rozmiar naczyń krwionośnych możliwość przypadkowego nakłucia podczas ich usuwania mogła okazać się katastrofalna. Lekarze, którzy wcześniej leczyli pacjentów z wadami żylnymi, powiedzieli, że to jedna z najtrudniejszych procedur, jakie kiedykolwiek wykonali. 

Dr Miton Waner, który wraz z dr Teresą O pomagał prowadzić operację, określił ją jako „bardzo, bardzo trudną”.

Ojciec dziewczynki rozmawiający przez tłumacza powiedział, że jest wdzięczny lekarzom i wdzięczny za to, że jego wcześniejsze starania o opiekę nad dzieckiem zakończyły się niepowodzeniem. 

Szpital powiedział, że obrzęk na twarzy Nagaem będzie się zmniejszał w nadchodzących miesiącach, a Waner dodał, że rodzaj wzrostu, który miała bez operacji, ostatecznie byłby „niezgodny z życiem”.